Croissanty to styl życia
Cal Jan w Tarragonie łączy tradycję z innowacją dzięki nagradzanym wypiekom. Odkryj ich rzemieślnicze panettone czekoladowe oraz odważne, nowe słodkości.
W świecie cukiernictwa tradycja i innowacja rywalizują o uwagę. Dynamiczny rozwój, jaki obecnie zachodzi w sztuce wypieku, sprawia, że możliwe staje się udoskonalanie sprawdzonych receptur, a rosnące zainteresowanie konsumentów jakością otwiera przestrzeń dla nowych strategii. Od drobnych modyfikacji składników po śmiałe, nowatorskie podejścia. Cal Jan, cukiernia w Tarragonie niedaleko Barcelony, stoi na skrzyżowaniu tych ekscytujących zjawisk, łącząc przeszłość i przyszłość w wypiekach najwyższej jakości, o których mówi całe miasto. W 2021 roku jej panettone zdobyło nagrodę dla najlepszego rzemieślniczego czekoladowego panettone w Hiszpanii. Cal Jan otrzymywał również nagrodę Cocoa Fava Prize w latach 2020–2022.
Cal Jan prowadzi obecnie dwie cukiernie – jedną w Tarragonie, a drugą w pobliskiej Torredembarrze. W ofercie znajdują się zarówno wypieki słodkie, jak i wytrawne, a nawet pizza. „Założyłem tę cukiernię 15 lat temu, prawie przez przypadek” – wyjaśnia Rafel Aguilera Orpinell. – „Studiowałem pedagogikę specjalną i język migowy, a mój brat zaczął pracować w cukierni, ponieważ nie było pieniędzy na jego edukację muzyczną. Dołączyłem do niego i tak bardzo spodobało mi się robienie wypieków, że postanowiłem uczyć się w słynnej szkole cukierniczej Hofmann w Barcelonie. Po ukończeniu nauki w 2016 roku przejąłem cukiernię od brata, który założył własną pâtisserie – Cal Jan, nazwaną od popularnego przezwiska, pod którym znano naszą rodzinę w miasteczku”.
Nazwa ta jest rozpoznawalna i przywołuje wspomnienia lokalnych tradycji. Do Rafaela dołączył jego brat Adrià Aguilera Magriña, który specjalizuje się w panettone, oraz Magí Rovira Copons – ekspert od kreacji czekoladowych. W czasach, gdy wiele cukierni w Hiszpanii zamyka swoje lokale, Cal Jan wyróżnia się jako młody, dynamiczny zespół pierwszego pokolenia, który cieszy się dużym zainteresowaniem społeczności lokalnej. „Młodsze pokolenie w naszej rodzinie będzie kontynuować tę tradycję. Są wystarczająco dojrzali, by pamiętać trudne początki i wiedzą, co jest potrzebne, by cukiernia odniosła sukces. Noszą w sobie tę dumę”. W 2019 roku cukiernia podjęła odważny krok, otwierając dwa lokale – w Tarragonie i Torredembarrze. Ten drugi, nazwany Sal i Sucre (Sól i Cukier), to kawiarnia, w której można spróbować zarówno słodkich, jak i słonych wypieków oraz neapolitańskiej pizzy.
„Może wydawać się dziwne, że łączymy smaki słodkie i wytrawne, ciasta i pizzę, ale dla nas ten paradoks jest w pewnym sensie naszym sekretem. Współpracowaliśmy z piekarzem, który miał doskonały przepis na ciasto do pizzy, a ta kooperacja stworzyła
synergię, która przyciągnęła uwagę. Mamy też produkty kombinowane. W końcu croissanta można nadziać słodkim nadzieniem, ale także serem i szynką”. Za tym podejściem stoi prosta logika. Według Rafaela ludzie są skłonni zapłacić więcej za produkty słone niż za słodkie. A po zjedzeniu czegoś słonego chętniej sięgają po coś słodkiego. „Tak więc obie linie produktów dobrze się wzajemnie uzupełniają” – mówi Rafael. – „Przeszliśmy niemal z dnia na dzień od 13 do 30 pracowników. To, co dobre w Cal Jan, to fakt, że jesteśmy młodym zespołem, co pozwala nam działać szybko. Jednocześnie doświadczenie, które zdobyliśmy w cukiernictwie przez lata, daje nam dojrzałość. Wszystko razem tworzy dobrą równowagę między młodzieńczą energią a fachową wiedzą”.
Cal Jan słynie nie tylko z czekoladowego panettone czy miksu smaków słodkiego i słonego. Cukiernia wytwarza również luksusowe croissanty, które stały się bardzo popularne. Według Rafaela, croissant w wielu aspektach stanowi fundament działalności Cal Jan. „Croissanty są dostępne wszędzie. Można je nawet kupić w supermarkecie. Ale prawdziwie jakościowy croissant towarzyszy ci przez cały dzień. To idealny początek dnia lub doskonała chwila podczas przerwy na lunch. Potrafi odmienić twój dzień. Daje chwilę szczęścia. Croissant to sposób na życie! I piękne jest to, że możemy nadziać go tysiącem słodkich i słonych farszy.” Konsumenci są gotowi zapłacić za ekskluzywność, którą oferuje Cal Jan. „Ludzie tak bardzo lubią nasze croissanty, że zamawiają je z wyprzedzeniem, aby mieć je nawet w dniach, gdy cukiernia jest zamknięta”.
DOSKONALE CIASTO ZALEŻY OD DWÓCH RZECZY: SKŁADNIKÓW I LUDZI
Składniki i ludzie
Dla Rafaela doskonałe ciasto zależy od dwóch rzeczy: składników i ludzi. Jakość składników jest ważna, ale ostateczny sukces w dużej mierze zależy od osób, z którymi się pracuje. „Idealnie byłoby dobierać składniki wyłącznie na podstawie wizji produktu, ale w rzeczywistości to nie jest jedyny czynnik. Trzeba też szukać składników, które sprawiają nam jak najmniej
problemów. W końcu mamy cele do osiągnięcia i klientów do zadowolenia. Nie chcemy znaleźć się w sytuacji, w której masło się nie roztapia albo źle łączy. Wyobraź sobie, że roztopiona czekolada okazuje się zbyt gęsta. Dlatego analizujemy, smakujemy i eksperymentujemy”. Dla cukiernika i jego zespołu równie istotna jest współpraca z dostawcami. Chodzi o to, by współdziałać z tymi ludźmi, aby Cal Jan otrzymywało odpowiednie składniki.
Mówiąc o ludziach, Rafael przechodzi do omawiania własnego zespołu. „Zespół jest kluczowy dla sukcesu firmy. To twarz naszej cukierni. Ich praca i obsługa sprawiają, że wizyta klienta staje się wartościowym doświadczeniem. Bardzo polegam na moim siostrzeńcu Adrià, który jest całkowicie zaangażowany w tworzenie najlepszych możliwych produktów. Nasza produkcja jest duża. Nie mogę wszystkiego próbować, choć bardzo bym chciał. Gdzie byłbym bez mistrzowskich umiejętności parzenia kawy Karola czy croissantów Judith? Wymieniam te trzy osoby, ale to samo dotyczy każdego członka zespołu. Dlatego inwestuję w wyjazdy dla zespołu, aby mogli na własne oczy doświadczyć tradycji pizzy neapolitańskiej i panettone z Mediolanu. Praca w Cal Jan jest wymagająca. Długie zmiany i obowiązkowy udział w programach kulinarnych, targach, wydarzeniach i festiwalach pizzy są na porządku dziennym. Dlatego staram się równoważyć zespół, łącząc doświadczonych pracowników z młodymi ludźmi o elastycznym podejściu”.
Paradoksy
Cal Jan funkcjonuje w fascynującym napięciu między tradycją a innowacją. Rafel nazywa to paradoksem. „Z jednej strony tradycyjne produkty są udoskonalane dzięki nowatorskim metodom. Z drugiej strony klienci uwielbiają nowe kreacje oparte na ponadczasowych klasykach, by móc cieszyć się zarówno przeszłością, jak i teraźniejszością. W dzisiejszych czasach, gdy wszystko jest zmechanizowane, możemy produkować tradycyjne wypieki w lepszej jakości i większej ilości. Paradoksem
jest to, że dysponujemy najnowszymi narzędziami, a jednocześnie używamy ich do ulepszania tradycji. Dlaczego nie? Oczywiście, będziemy wprowadzać innowacje i tworzyć nowe ciasta oraz czekolady. To nasz moment, by zostawić ślad. Ale równocześnie stare wypieki nie znikną z oferty. Nadal będziemy robić tradycyjne croissanty, ale damy im nowoczesne nadzienie. Będziemy robić obie rzeczy jednocześnie”.
KLIENCI UWIELBIAJĄ NOWE KREACJE OPARTE NA PONADCZASOWYCH KLASYKACH
Innowacja jest także istotna w kontekście innego paradoksu — dylematu między przyjemnością a troską o zdrowie „Dzięki nowoczesnym metodom wypieków, ciasta również ewoluują. Tradycyjne wypieki można przygotować z nieco mniejszą ilością cukru. Kremy są wyższej jakości i nie muszą być tak słodkie jak kiedyś. Innowacja pozwala lepiej balansować między zdrowiem a słodyczami. W tym wszystkim warto pamiętać o znaczeniu zdrowia psychicznego. Spotkania przy smacznym cieście dają nam jakościowy czas, który jest dobry dla serca i umysłu”. Rafel wspomina, jak na początku swojej kariery balans między kreatywnością a rentownością bywał trudny do osiągnięcia. „Na początku miałem bardzo szalone pomysły. Chciałem tworzyć wyjątkowe rzeczy i nie myślałem o tym, jak zostaną sprzedane i czy klientom się spodobają. Z czasem dojrzewasz i zdajesz sobie sprawę, że ludzie nie mają nieograniczonych środków finansowych”.
Dotychczas Rafel ma na swoim koncie piętnaście lat pracy jako cukiernik. Jest dumny z tego, co osiągnął w Cal Jan. Jednak patrząc w przyszłość, nic nie jest pewne. „Zawsze mam krótkoterminowe cele. W dniu, w którym przestanę czuć się szczęśliwy w Cal Jan, odejdę. Zawsze tak mówię mojemu zespołowi. Prawda jest jednak taka, że bardzo cieszę się tym, co robię. Chcielibyśmy się rozwijać, ale tylko w zgodzie z zapotrzebowaniem klientów. W końcu jesteśmy 33-osobowym zespołem pracującym w małym miasteczku”. Jest duża szansa, że w niedalekiej przyszłości Cal Jan zacznie produkować lody. „Nasze miasteczko na to zasługuje”.
Kultowy croissant wyniesiony na wyższy poziom dzięki produktom Debic. Chrupiący, maślany i idealnie zbalansowany — zobacz, jak opanować ten ponadczasowy klasyk. 🥐
odkryj przepis